niedziela, 19 czerwca 2011
nie chcę wakacji
dzisiaj spędziłam cały dzień w jednym miejscu. jedyne co robię to siedzę przy komputerze i mnie to nudzi, ale jakoś nie umiem odejść. chociażby wpisuję pierwszą lepszą piosenkę i czytam do niej tekst, żeby tylko dłużej być. jutro będzie się działo, nie chcę. nie, nie, nie. jeszcze w środę wyjeżdżam, już! co wszystkim szkodzi, że będę siedziała na dworze leżała na trawie i gapiła się niebo? nie, lepiej jechać na jakąś zasraną działkę nad zasranym jeziorem gdzie będę siedziała na kompie. przynajmniej Marta ma jutro urodziny. co ja mam niby robić w szkole, nikt nie chodzi, bo po co. szkoła prawie pusta. pieprze idę na dziesiątą, wyśpię się przynajmniej. chyba, że znowu zacznie mnie boleć brzuch i wstanę o piątej. we Wrocławiu będę na wakacjach 2-3 tygodnie. po co mi wakacje jak mam siedzieć na działce? okej, jadę do Pragi ale to tylko trzy dni. jeszcze kolonia. znowu będę ograniczać się tylko do pisania esemesów bo oczywiście na moją komórkę nie mogę ściągnąć gadu. weźcie mnie stąd
środa, 15 czerwca 2011
proszę
dlaczego jesteś taki miły i robisz wszystko na odwrót? pożera mnie zazdrość bo nigdy nie mam tego czego chcę, nigdy. może za dużo wymagam, co? ile razy mam mówić proszę krzyczę do Ciebie, słyszysz?! kurna, nie będę przeklinać, ale co mam do cholery zrobić, powiedz, proszę. / chcę mieć życie takie jak Ty. nawet nie domyślisz się, że mówię to do Ciebie. przeczytasz to na moim photoblogu i się nie zorientujesz, że to do Ciebie kurdę mówię, nie. / staram się, staram, ale to ja mam ograniczenia, nie Ty. myślisz, że przez to jesteście bliżej, nie to się liczy, ale Ty tego nie zrozumiesz
ja... nie mogę przestać myśleć o czymś innym. wyszłabym i nie zamykała drzwi. dlaczego tak trudno mi to wszystko ogarnąć, złożyć w jedną całość? to powyżej - moje myśli. chcę Ci to pokazać, żebyś wiedział co myślę. przecież to jestem Ja. Ja nie lubię się nikim dzielić bo jestem samolubną egoistką, przecież mnie znasz. nie, dopiero poznasz. z resztą, kto mnie zna? chyba nikt. cały dzień tylko leżę z słuchawkami w uszach, nie słyszę nikogo, ale wszyscy słyszą jak narzekam sama do siebie. można ogłuchnąć. już nawet zamykają drzwi. znowu przychodzi ten czas, kiedy nie chcę się rozstawać ze szkołą. nie chcę się rozstawać ze szkołą, rozumiesz? to wszystko zniknie, a dwa miesiące wszystko zmienią. może się będziemy spotykać, ale to już nie to samo, nigdy już nie będzie takie samo.
środa, 8 czerwca 2011
kawałki wspomnienia
wtorek, 7 czerwca 2011
dosłownie. myślałam, że to koniec, nie będę słuchać od prawie nieznajomych mi ludzi idiotycznych rzeczy. ale nie, jak zawsze wprowadzam się w błąd, aż mi w głowie coś krzyczy. słyszę piski, nie wiem co ze mną nie tak. pomyśl, jak można niby czuć do dwóch osób to samo? to tak głupie, że aż śmieszne, nie mogę. nie wiem co napisać, a Ty mi nie pomagasz. gdzie jesteś? zostań mym przyjacielem, nieznajomy. może się uda, będzie dobrze, obiecuję
Subskrybuj:
Posty (Atom)
