środa, 8 czerwca 2011

kawałki wspomnienia

dookoła było pusto, albo mi się tylko wydawało że jestem sama. byli ludzie i nawet Ty. Ty, ale tak przelotny, że to wszystko wydało się jakby niespełnionym snem. od tego dnia zaczęłam liczyć dni, które zmieniały się w tygodnie, miesiące... nie jestem dość pewna, ale powiedziałabym nawet lata. to było tak dawno, kiedy wyryłam brudnym kamieniem imiona i datę. już ich tam nie ma, nie wiem dlaczego. wydawało mi się, że ten kamień z wielką siłą wbija się w drewno, że nic go nie zniszczy. może po prostu zmienili ławkę, specjalnie dla mnie, żebym nie musiała wzdychać gdy koło niej przechodzę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz