niedziela, 19 czerwca 2011

nie chcę wakacji

dzisiaj spędziłam cały dzień w jednym miejscu. jedyne co robię to siedzę przy komputerze i mnie to nudzi, ale jakoś nie umiem odejść. chociażby wpisuję pierwszą lepszą piosenkę i czytam do niej tekst, żeby tylko dłużej być. jutro będzie się działo, nie chcę. nie, nie, nie. jeszcze w środę wyjeżdżam, już! co wszystkim szkodzi, że będę siedziała na dworze leżała na trawie i gapiła się niebo? nie, lepiej jechać na jakąś zasraną działkę nad zasranym jeziorem gdzie będę siedziała na kompie. przynajmniej Marta ma jutro urodziny. co ja mam niby robić w szkole, nikt nie chodzi, bo po co. szkoła prawie pusta. pieprze idę na dziesiątą, wyśpię się przynajmniej. chyba, że znowu zacznie mnie boleć brzuch i wstanę o piątej. we Wrocławiu będę na wakacjach 2-3 tygodnie. po co mi wakacje jak mam siedzieć na działce? okej, jadę do Pragi ale to tylko trzy dni. jeszcze kolonia. znowu będę ograniczać się tylko do pisania esemesów bo oczywiście na moją komórkę nie mogę  ściągnąć gadu. weźcie mnie stąd 

2 komentarze: